To miał być zwykły wypad na imprezę. Trochę alkoholu, trochę
zabawy. Jak się skończyło? Na wspólnej nocy z nieznajomym facetem. Taki przypadek spotkał sympatyczną i rozsądną
Claire, zwykle podejmującą dobre decyzje.
Leczyła właśnie serce po rozstaniu z chłopakiem, który zostawił ją dla
starszej siostry. Ciekawie, prawda? Długo jej zajęło pozbieranie się z tego
wszystkiego.
Gdyby tylko wtedy wiedziała kto towarzyszył jej ubiegłej
nocy. ..
Obudziła się bardzo wcześnie rano z wielkim bólem głowy,
czego można było się spodziewać po tak intensywnym zakrapianym alkoholem,
wieczorze. Przeciągnęła się na drugi bok i widok który ujrzała był wielkim
zaskoczeniem. Przetarła oczy kilka razy, by uwierzyć w to co się stało. Zerknęła
kilka razy pod kołdrę by uwierzyć w przebieg wydarzeń. Spali ze sobą w jednym
pomieszczeniu, jednym łóżku. Na domiar złego, byli całkowicie nadzy.
- Kurwa! – krzyknęła głośno, co w przypadku nieśmiałej
Claire było …zaskoczeniem? Takie zachowanie jest do niej niepodobne, gdyż
wszyscy uważają ją za miłą, kulturalną dziewczynę bez żadnych ekscesów.
Całkowite przeciwieństwo bruneta, który korzystał z życia ile się dało. Był
wysokim, dość przystojnym piłkarzem, który grał w jednym z angielskich klubów.
Z niezłą opinią playboya, zmieniającego dziewczyny niczym jak rękawiczki
piłkarskie. Noc z Claire nie była dla niego niczym niezwykłym. Ale dla niej? Na
pewno szokiem.
- Już nie śpisz? – ziewnął z uśmiechem na twarzy, który dodawał mu uroku.
- Jak widac nie. – podniosła się z łóżka i zaczęła ubierać
na siebie bieliznę, po czym prosto poszła do łazienki bruneta. Przemyła twarz
kilka razy i wzięła orzeźwiający prysznic, który w pewien sposób oczyścił ją z
niepewnych myśli. Szybko zeszła na dół,
w kierunku drzwi wyjściowych. Miała to szczęście, że piłkarz nie zauważył jej
szybkiego wymknięcia się z mieszkania.
Dziewczyna miała nadzieję zapomnieć czym prędzej o tym feralnym wieczorze z Nim..
Jednak czy dla Niego była to tylko przygoda?
***
Witajcie, po roku przerwy :3 Wracam z nowym opowiadaniem, który liczę, że paru osobom się spodoba. Mój prolog nie powala na kolana, ale ja nigdy nie byłam w tym dobra, więc z góry przepraszam. Mile widziane są komentarze na które gorąco zachęcam. To motywuje mnie do działania. Kiedy pierwszy rozdział? Jeśli prolog Wam się spodoba, to możliwe że w przyszłym tygodniu. Pozdrawiam, Alice.
Wróciłaś! Jak się cieszę!
OdpowiedzUsuńProlog cudowny! Czo ten alkohol robi z ludźmi..
Czekam na jedynkę kochana! Pozdrawiam <3
No bez przesady, prolog taki sobie xD Na dłuższy czas wróciłam, oby :D
UsuńJESTEM, BO GDZIEŻBY MNIE NIE BYŁO? <3
OdpowiedzUsuńPodoba mi się prolog i to bardzo!
Współczuje dziewczynie.. Być rzuconą, dla siostry.. Nic ciekawego ;/
Czekam na pierwszy rozdział! ;*
Dziękuję bardzo :* Choć i tak uważam, że pisanie prologów dobrze mi nie wychodzi. Jedynka ukaże się niebawem :) :*
UsuńOJEJ, OJEJ, OJEJ <3
OdpowiedzUsuńProlog mi się bardzo podoba, jest dokładnie taki, jaki powinien być - wprowadzający XD Biedna Claire, sam fakt, że chłopak Cię rzuca jest już ciężki, ale że rzuca Cię dla siostry...
Z bardzo wielką niecierpliwością czekam na rozdział numer jeden :D
Pozdrawiam :**
Jeej *_* A myślałam, że ten prolog jest do kosza :D Miło mi to czytać, jedynkę postaram się dodać już niedługo :*
UsuńŚwietny prolog <3 Jak były mógł ją rzucić dla siostry? Co za drań, a Claire bardzo współczuję.
OdpowiedzUsuńCzekam na następny rozdział! ;*
Dziękuję, choć dla mnie jest przeciętny. Juz niedługo zacznę z jedynką :*
UsuńJest bardzo dobry :) Cieszę się.
UsuńW wolnej chwili zapraszam na mój nowy blog http://i-still-loveyou.blogspot.com/
Podoba mi się prolog! I nie przejmuj się, prologi zazwyczaj idą nie po myśli autora :)
OdpowiedzUsuńCzekam już na pierwszy rozdział x
W większości przypadkach tak jest :D
UsuńProlog bywa najtrudniejszy w napisaniu z całości opowiadania. Ale jakoś tragicznie nie jest :P Lecę dalej.
OdpowiedzUsuń